Na stażu w kwiaciarni

 

 

Dzień dobry 😉

 

Po tygodniowej nieobecności wracam. Na samym początku należą się przeprosiny tym co czekali. Nie miałam siły wejść i cokolwiek napisać, a szczególnie pochwalić się. Od 1 czerwca zaczęłam staż na kwiaciarni jako florystka. Na razie tylko pomagam. lecz na dzień dzisiejszy jestem trochę tym wszystkim przerażona. Jedną cechą człowieka jako florysta to umiejętność pracowania pod presją czasu. Cały czas myślałam, że to tylko układanie bukietów, dbanie o czystość i porządek, a szczególnie o kwiaty.

Nie mam łatwo. Wszystko musi być precyzyjnie wykonane. Nie ma możliwości pomyłki, ani potknięć, bo można dostać niezły ochrzan od przełożonych. Z początku tego się przeraziłam, dziś myślę, że to nawet dobrze, by gdyby, każdy odpuszczał nie nauczyłabym się niczego.

W tym tygodniu robiłam z pracownicą girlandę na bramę z tui i chryzantemy. Po za tym sprzątałam, dbałam o kwiaty doniczkowe itp.

 

Co przyniesie następny tydzień? Okaże się.

Tak więc mój staż jest już krótszy o tydzień. A mam go do końca listopada 😉

 

Zobacz również

  • ankyls

    Praca w kwiaciarni musi byc ciekawa 🙂 kiedyś mi się marzyła taka. Kocham rośliny i kwiaty, dbanie o nie, przycinanie i układanie kompozycji <3!

    • Barbarella

      Aniu to pomyśl o planach na przyszłość czy byś czasem nie była idealną florystką?