Podróż do Ustronia

Siemka.

Nareszcie mogę wam napisać posta o podróży do Ustronia.

Wyjechaliśmy zaraz po weselu 7 września.Do tej pory nie miałam czasu go napisać. A więc dziś trochę się zmusiłam.

Do ustronia jechaliśmy chyba najstarszym pociągiem jakim mogliśmy. A zanim dotarliśmy na stację w Katowicach myślałam, że to będzie najgorsza podróż. Nie zapowiadało się na cudowną pogodę. Siedząc na peronie i czekając na nasz pociągrozległ się jeden wielki szum. Deszcz runął w jedn…

 

 

Siemka.

 

Nareszcie mogę wam napisać posta o podróży do Ustronia.

Wyjechaliśmy zaraz po weselu 7 września. Do tej pory nie miałam czasu go napisać. A więc dziś trochę się zmusiłam. 

Do ustronia jechaliśmy chyba najstarszym pociągiem jakim mogliśmy. A zanim dotarliśmy na stację w Katowicach myślałam, że to będzie najgorsza podróż. Nie zapowiadało się na cudowną pogodę. Siedząc na peronie i czekając na nasz pociąg rozległ się jeden wielki szum. Deszcz runął w jednej chwili.

Gdy już nadjechał nasz pogoda się zmieniła. Gdy tam dotarliśmy było zimno, ale na szczęście nie deszczowo. I tak całe 6 dni. 

 

Zaraz po przyjeździe poszliśmy na spacer. Nasz domek mieszkalny mieścił się na jednej z gór. Wspieliśmy się wyżej, a tam konie. widoki z góry były jeszcze lepsze.

 

 

To były widoki z placu który znajdował się przed domkami wczasowymi. Była też bujana ławeczka. Tylko my na niej bujaliśmy się całe 6 dni.

 

 

 

 

Z powrotem wracaliśmy już nowoczesnym pociągiem. Na całe szczęście. Podróż obyła się bez żadnych komplikacji. Było super i wspaniale. Wypoczęłam za wszystkie czasy.

 

 

 

 

Zajrzyj do mnie    koniecznie    😉

 

 

 

Zobacz również