Przeprowadzka

 

Cześć.

 

No i nastał ten dzień w którym w końcu trzeba było się wyprowadzić. 19 września były już spakowane rzeczy, które czekały na nowy dom. Cieszę się bardzo, bo to kolejny rozdział w swoim życiu. Kolejna rzecz, która zostaje skreślona z rzeczy, których muszę zrobić przed śmiercią.

Mieszkam już ponad miesiąc i jak mi się mieszka?

Wspaniale. Jak sobie nabałaganie to sobie sama muszę posprzątać. Jak zakupów nie zrobię to nie mam. Jak sobie coś dobrego przyrządzę to sobie to zjem 😉

Mieszkam razem z Rafałem. Więc mam się do kogo odezwać, do kogo przytulić, po prostu nie jestem sama i mam do kogo wracać po ciężkich 8 godzinach pracy, a i obiad czeka 😉

 

 

Pozdrawiam

 

 

 

 

Zobacz również