Już rok razem mieszkamy

Dzień dobry.

Właśnie dzisiaj spojrzałam w kalendarz i zdałam sobie sprawę, że już rok za nami. Tyle czasu już razem mieszkamy. Nawet nie wiem kiedy to zleciało. Czas pędzie nie ubłagalnie szybko, za szybko. Nawet nie jestem w stanie zliczyć ile czasu spędziliśmy na rozmować, na wyjściach gdzieś. Decyzje podjeliśmy jeszcze na wyjeździe w Ustroniu. Nawet tego nie żałuję. Raczej ciężko mi wyobrazić sobie gdyby nie ta decyzja jak by moje życie dziś wyglądało? Co by się działo?…

 

 

 

Dzień dobry.

 

Właśnie dzisiaj spojrzałam w kalendarz i zdałam sobie sprawę, że już rok za nami. Tyle czasu już razem mieszkamy. Nawet nie wiem kiedy to zleciało. Czas pędzie nie ubłagalnie szybko, za szybko. Nawet nie jestem w stanie zliczyć ile czasu spędziliśmy na rozmować, na wyjściach gdzieś. Decyzje podjeliśmy jeszcze na wyjeździe w Ustroniu. Nawet tego nie żałuję. Raczej ciężko mi wyobrazić sobie gdyby nie ta decyzja jak by moje życie dziś wyglądało? Co by się działo?

Taka przeprowadzka dała mi siłę, nadzieję i pewność w siebie i przede wszystkim marzenia. Zaczęłam tworzyć rzeczy, których jeszcze 2 lata temu bym się nie spodziewała. Ciągle zastanawiam się jak to możliwe.

Przez ten czas bardzo się zmieniłam. Może inni tego nie widzą aż tak bardzo, ale ja wiem, że bardzo. Choć czasami wracam do tego co było kiedyś. Myśli krążą. Ale wystarczy jedno spojrzenia Rafała i to wszystko co złe znika.

 

Mówią, że magi nie ma. Ja śmiem twierdzić, że jest!

 

Zobacz również