Pistolet do kleju

W tamtym roku (już nie pamiętam dokładnie w którym miesiącu) zaopatrzyłam się w nowy …

… pistolet do kleju. Do tej pory używałam zwykłego/ chińskiego. Który był nieznośny. Albo lał się z niego klej, albo w ogóle. Postanowiłam go wymienić na lepszy model. Ten kupiłam w lidlu za niecałe 50 zł. Dodam, że był to strzał w dziesiątkę. Nie dość, że jest lepszy w użytkowaniu to jeszcze niewiele droższy od poprzedniego. Pistolet można używać na dwa sposoby. Albo bezprzewodowo, albo podłączyć kabel zasilający. Ma trzy końcówki w zależności do trzego nam potrzebny. Ja używam tylko jednej. Może kiedyś przydadzą mi się pozostałe.

Jest cięższy od chińskich, ale da się przyzwyczaić. Kwestia wprawy 😉

 

Teraz tworzenie sprawia więcej radości.

Wy macie go bądź inny polecacie?

.

Zobacz również