Skąd bierze się tak naprawdę stres? Moje doświadczenia

Pamiętaj stres napędzają inni. Nie daj się im.

 

 

Każdy mówi masz stres przed ślubny. TAAAA… tylko ja jakoś go nie czuję.

Ciśnienie mi skacze, serce wali czasami jak oszalałe. Ale wszyscy od razu muszą wtrącić, że to przez organizację ślubu. I tłumaczenie, że mam organizm osłabiony, bo … nikogo to nie interesuje. Od razu zakładają najgorsze. Już nie umiem zdżierzyć- ty się wykończysz. Od tego słuchania      ⊗     padnę jak zdechła mucha     ⊗     Haha. I mówią, że to stres przed ślubny.

Jak tylko gorzej się poczuję to słyszę tylko:

Musisz iść do lekarza! Nie odkładaj na później! A jak ci się coś stanie! Choroby chodzą po ludziach! NIE ZNASZ DNIA ANI GODZINY!

No i co z tego. I tak wszyscy umrzemy. Kurcze miałam tego nie gadać, bo odbiorca zaraz wybuchnie. Ja wiem, że muszę żyć, bo mam dla kogo i całe życie. Ale dajcie odpocząć. Od tego gadania, aż nie dobrze mi się robi. I jeszcze bardziej człowiek się denerwuje, bo zamiast usłyszeć, że fajnie dajesz rade, przy tak ogromnym wysiłku, bólach i osłabieniu. To nie!

  Już mnie chcą pochować   

   ⊗   Ludzie! Ślub będzie, a nie stypa!   ⊗      I tak jak jestem abstynentem chyba powinnam się napić ;D

To jedna z wielu spostrzeżeń. Drugą jest …

Zapamiętaj choćbyś nie wiem co robiła i jak robiła znajdą się tace co zrównają cię z ziemią. Najgorsze gdy jest to ktoś bliski. Bo ludźmi z otoczenie nie warto zawracać sobie głowy.

Robisz coś co kochasz. Nie ważne jak bardzo. Nie napracujesz się. Nie masz z tego nic. Mogą być problemy. Ktoś cie napadnie i zabije, bo wszyscy wszystko wiedzą. Nie chodź tam, bo cie napadną, okradną.

Najlepsze, że zabić mogą mnie we własnym mieszkaniu, okraść i zwłoki wywieźć gdzie nikt mnie nie znajdzie. Ale czym ja się tak stresuje?

Dobre pytanie. Ja się nie stresuje tylko się wkur…. dlatego mi ciśnienie rośnie i serce wali jak oszalałe.

Choć zaczęłam kompletnie olewać to co do mnie niektórzy mówią, bo się nie da.

 

Zobacz również