Na komunii.

W tą niedzielę byliśmy z Rafałem na komunii jego chrześnicy.

Pogodna dzień wcześniej nie wróżyła niczego dobrego. Było strasznie zimno, a ja miałam w planach iść w sukience. W ostatniej chwili zmieniłam zdanie i poszłam w spodniach. Trochę później żałowałam, bo pod kościołem jak wyszło słońce i zaczęło grzać to strasznie duszno się zrobiło i gorąco. Ale przeżyliśmy.

Później byliśmy na przyjęciu i tak nam cała niedziela raz dwa zleciała.

 

Teraz szykujemy się na kolejne przyjęcie. Kalendarz w telefony zawalony terminami i ledwo jest coś pomiędzy wcisnąć.

Zobacz również

  • Bardzo fajne zdjęcia 🙂 Ślicznie wyglądasz 🙂