Niczym bob budowniczy

W ostatni weekend miałam okazje trochę poszaleć z czymś innym niż tylko farby, pędzle, robienie różyczek czy kokardek. Zbliżały się chrzciny i roczek, więc czemu by nie spróbować zrobić coś z peluszek.

 

Miałam wielki stres, że może coś pójść nie tak. A ostatnio mało co się stresuję. Raczej wszystko biorę na luzie. Tutaj jednak nie było mowy o wyluzowaniu. Na dodatek robiłam to pierwszy raz i nie było mowy o pomyłce. Już nie wspomnę, że trzeba było to wszystko tak ze sobą połączyć by się nie rozleciało, a w dodatku by pieluszki nie uszkodzić. No bo w końcu miał to być praktyczny prezent w ciekawej formie. Można by było kupić paczkę pieluch i nakleić kokardkę, ale wtedy nie było by tej radości z tworzenia.

Na pierwszy strzał poszedł zamek dla księżniczki E. Dobrze, że ja niczego nie wyrzucam.

No, bo wszystko może się przydać. Druty florystyczne dekoracyjne posłużyły jako rusztowanie. Ale to brzmi. Dół to karton obklejony tapetą. Tą tapetę mamy w pokoju na ścianie. Genialnie wyszło, bo jest na niej wzór cegły.

Zdjęcia były robione w trakcie pracy, a zajęło mi to trochę czasu więc są jakie są. Niezbyt profesjonalne bo wszystko na szybko. Ale przynajmniej oddają to jak to wyglądało podczas tworzenia.

Zobacz również