Rowerek dla Amelki

Myśl musi to być koniecznie rowerek przebiła wszystkie inne, które przewijały się jeszcze przed zaczęciem pracy.  Zdecydowanie zwyciężył rowerek

Teraz to ja mogę szaleć ile wlezie przy robieniu nowości. Przedtem nie było czasu, ani też chęci. Teraz daje radę na bieżąco. Choć pomysły czasem są od razu, a czasem muszą dojrzeć.

Zrobienie rowerku zajęło mi jakąś godzinę. Dłużej mi zeszło na ogarnięciu co gdzie włożyłam. Zdecydowanie potrzebuję większego pomieszczenia ! Bo nie ogarniam pomału tego nieładu, na dodatek w kawalerce.

Wykonanie wcale nie było trudne. Tak jak w przypadku zamku trzeba było dobrze pomyśleć nad tym jak to związać/ połączyć, by się nie rozleciało a jednocześnie nie uszkodzić pieluszek. Tutaj musiałam przerobić miśka, bo jak w domu okazało się, to był on, a nie ona. Ale wystarczyło odczepić kokardkę spod szyi i przyszycia srebrnej ozdobę, różyczkę i już jest ONA. Gdybym miała zdolności krawiecki to bym sukienkę uszyła, ale niestety tego nie przeskoczę. Może kiedyś się nauczę.

 

Zamek możecie zobaczyć w tym poście:

Dołączam krótki filmik. Już niebawem trzecia rzecz, ale na ten post będziecie musieli chwilkę poczekać.

 

          ♥           Jak wam się podoba? Próbowaliście kiedyś już coś podobnego?          ♥           

 

 

 

Zobacz również

  • Świetnie wygląda 🙂 Bardzo podobają mi się takie cuda 🙂