Wyzwanie 10 km dziennie

Podjęłam wyzwanie dziecięciu kilometrów dziennie spacerując.

Na ogół jest to od pięciu do siedmiu dziennie. Zdarza się też dłuższe dystanse, ale to już gdy na prawdę mam sporo czasu i chęci. Z tym to nie zawsze jest tak super. Myślę, że zalet na spacerowanie jest dużo. Ale jedną z nich to nie siedzieć w miejscu. Ja od zawsze bardzo dużo chodziłam pieszo. Wolałam to od jazdy zatłoczonymi busami. A nie lubię tłumów.

Nie ważne czy był upał czy padał deszcz/ śnieg.

Po prostu chodziłam. Niestety ostatnio trochę zwolniłam. Bardzo szybko męczyłam się. Nawet przy z pójściu do sklepu. Powód zmiany zwyrodnieniowe stawów krzyżowo- biodrowych. Ale po rehabilitacji jest dużo lepiej. Więc pora wrócić do tego co było kiedyś.

A przed nami wiele kilometrów.

Właśnie okaże się już za kilka dni na ile mogę sobie pozwolić. Uprzedzam będzie dużo chodzenia oczywiście po plaży i mieście. A dzięki temu sprawdzę jak bardzo jestem wytrzymała. Spokojnie znam swoją miarę i na pewno nie będą to dystansy do utraty przytomności.

 

 

Zobacz również

  • Bardzo dobrze, że rehabilitacje pomogły. O zdrowie trzeba dbać 🙂 Powodzenia i zdrówka 🙂