[ 04 ] Pocztówka z Toronto

Recenzja książki …

Pocztówka z Toronto– Dariusz Rekosz

Opowieść o Żyłce- Monice. Nastolatka pochodzi z przeciętnej rodziny. Jest jedynaczką mieszkającą wraz z rodzicami w bloku. Żyją skromnie. Jej ojciec boryka się z ciężką chorobą. Dostaje wyrok. Każdego dnia jest coraz słabszy. Aż w końcu przychodzi na niego czas. Mama Moniki- Maria nie jest pewna czy dają radę. Postanawia podjąć pracę w Piekarni.
Do klasy Moniki dołącza nowy uczeń Dominik. Od razu jej koleżanka zakochuje się w nim.
Monika przeczuwa, że jest z nim coś nie tak. Dlatego relacje z osobą z ławki pogarszają się
W trzeciej klasie historia nabiera tempa.
Monika pakuje się w tarapaty, jak udało się jej wyjść z nich?
Czy dawne kontakty z mrówą polepszą się? No i co z tą pocztówką z Toronto?

Książkę czyta się bardzo fajnie. Wystarczy jeden góra dwa dni na pochłonięcie całej.
Jako okładka jest bardzo fajna, tylko niczym nie przypomina opowieści, która jest w środku.
Jako historia jest współczesna. O problemach dzisiejszych nastolatków. Główna bohaterka nie tylko pokazała, że jest silna po stracie ojca, ale także to, że nie obwinia za to wszystkich dookoła. Nie siedzi i nie płacze nad swoim losem tylko działa. Chociaż w pewnym momencie zbacza z tej właściwej drogi.

Zobacz również