Drugi bukiet

 

Cześć!

 

To mój drugi bukiet. Zrobiony w piątek. Pomimo choroby, która dawała mi w kość zjawiłam się na zajęciach. Od samego zaczęcia było pod górkę. Ciągle coś wypadało mi z rąk, ustać nie mogłam, nogi odmawiały posłuszeństwa. Na dodatek wbijając drut w liść nadziałam sobie przy okazji palec. Bolało nie mało. Mało tego pani, która prowadzi zajęcia ciągle się czegoś czepiała, nic jej się nie podobało. Nawet nie była w stanie zrozumieć mojego złego samopoczucia.

 

Bukiet miał być wiosenny. Hmmmm … nie wiem jak wam, ale mnie to bukietu wiosennego nic nie przypomina.

POZDRAWIAM, BUZIAKI 😉

 

Zobacz również