Pierwszy bukiet

 

 

 

Hejka.

 

Florystyka zaczęła się z wielkim hukiem. Codziennie jakieś nowości, nowe informacje i ciekawostki.

Pierwszy bukiet robiłyśmy w czwartek. Powiem, że jak na pierwszy raz wyszedł idealnie. Choć na początku nie bardzo mi się podobał, to dopiero z czasem przekonałam się do niego. Po kilku wpadkach, które zdarzyły się z braku wiedzy to poszło mi bardzo gładko i szybko.

Coraz bardziej przekonuję się do tego zawodu, mimo, iż ciągle zadaję sobie pytanie po co mi to wszystko? I za chwilę odpowiadam sobie: to pozwala mi się wyluzować, odprężyć i zapomnieć o świecie, który mnie otacza i nie jest zbyt sprzyjający.

 

Pozdrawiam was ;*

 

 

Zobacz również