Relacja z pokazu florystycznego- TYCHY

 

 

Cześć!

 

Właśnie siedzę z kubkiem gorącej herbaty i wagonem chusteczek do nosa. Z termometrem i co jakiś czas mierzę temperaturę. Wczoraj było tylko 37,9, a dziś tylko 39. Czuję się koszmarnie, ale daję radę. Wykorzystuję wolną chwilę i gdy mam jeszcze siłę by pisać.

________________________________________________________________________________________

 

Dziś o relacji z pokazów florystycznych, które odbyły się w Tychach.

 

11.03.2015 roku w środę

Sam dzień nie zachęcał by jechać taki kawał drogi, ale sama myśl o byciu tam odganiał wszystkie koszmarne myśli o pochmurnym, deszczowym i zimnym dniu.

 

Na każdego już czekało miejsce, nasza grupa siedziała z samego przodu. Mieliśmy bardzo dobrą widoczność. Oprócz tego każdy ruch można było obserwować na telebimie. W samej hali wśród florystów panowało skupienie, ale żarów też nie było mało.

Na Śląsk specjalnie na tą okazję przyleciał belgijski florysta FRANKY BOLLINGH. Po całej prezentacji mogę powiedzieć, że jego prace były najlepsze.

 

 

POKAZ FLORYSTYCZNY

JEŚLI ŚLUB, TO TYLKO WIOSNĄ, W WIELKANOC

 

 

 

 

 

Słodkości, które nie tuczą. Wykonane z specjalnych gąbeczek w różnych kolorach i wzorach, a góra udekorowane żywe kwiaty.

 

 

\

 

 

 

Dekoracja na samochód nowożeńców

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dekoracja, którą można umieścić na stole nowożeńców, na ołtarzu w kościele.

Te dzieło urzekło mnie najbardziej. 

 

Podsumowując:

 

Sam wyjazd był strzałem w dziesiątkę, jako początkująca florystka wiem, że nie będzie łatwo. Trzeba dużo uwagi i cierpliwości. O każdy kwiat trzeba dbać jak najbardziej się umie. Każdy dodatek nie może dominować nad kwiatem.

Co do samego pokazu, świetnie było poznać ludzi, którzy tworzą takie dzieła. To co mogłam zobaczyć w książce, to nie to samo co na żywo, się uważnie przyjrzeć, dotknąć, zaczerpnąć jakiś inspiracji.

Największe podziękowania należą się naszej pani Karinie, która przygotowuje nas do zawodu. To dzięki niej tam byłyśmy i zobaczyłyśmy.  Mogła nas w ogóle nie zabierać, ale chciała nam pokazać florystykę trochę z innej strony niż siedzenie w kwiaciarni i robienie bukietów.

 

Zobacz również