W oczekiwaniu na gości

Oczekuję, wypatruję …

Ciao!

 

W niedzielę robiłam przyjęcie urodzinowe. Było 8 gości i ja. Mimo to miałam lekkie obawy czy wszyscy zmieszczą się przy stole, czy będzie wystarczająca ilość miejsc. Dałam radę i wszyscy mieli miejsce siedzące. Urodziny przebiegły idealnie. Było dużo rozmowy i śmiechu. Dobrze było wspominać dobre stare czasy.

Nad jedzeniem niezbyt się wysilałam. Po prostu brakło na to czasu. Ciasto kupione w najbliższej cukierni do tego jakieś ciastka, cukierki chipsy i kawa. Kanapki i pieczona kiełbasa z cebulką+ dodatki. Ale nikt nie narzekał więc nie było źle.

W najbliższym czasie szykuje się kolejna impreza PARAPETÓWA. Co do tego kiedy jeszcze nie mam pojęcia. Najpierw muszę się przeprowadzić.

 

Pozdrawiam.

 

Zobacz również