Na chrzcinach

 

 

Cześć!

 

W niedzielę spędziliśmy razem z Rafałem na chrzcinach. Był niezły upał. Na dodatek busem, którym jechaliśmy ledwo dało się wytrzymać. Zero pootwieranych okien, zero klimatyzacji. Można było poczuć się jak w saunie.

Jak ten czas szybko leci. Dopiero wspominałam miesiąc temu ile to imprez będzie i, że jeszcze miesiąc, a tu już proszę jesteśmy po.

Teraz tylko wesele i nasz upragniony wyjazd.

 

 

Pozdrawiam bay ;*

 

Zobacz również