Na weselu.

 

Hejka.

 

Na początku września byliśmy razem z Rafałem na ślubie i weselu jego siostry. Od rana się stresowałam czy aby na pewno zdążę. Czy odpowiednio będę ubrana, czy nie będzie mi za zimno. No i najważniejsze czy bukiecik, który zrobiłam się spodoba  (ale o nim w późniejszym poście ).

Co prawda było bardzo słonecznie, ale i tak wiał chłodny wiatr. Bałam się, że może mnie przewiać. Ale długo nie byliśmy na dworze.

Impreza udana. Wybawiliśmy się za wszystkie czasy. Oczywiście nie obyło się bez drobnych problemów czyli ból głowy. Ale mimo wszystko było świetnie.

 

 

Pozdrawiam 😉

 

 

Zobacz również