Jak spędziliśmy sylwestra.

 

Siemka.

 

W planach mieliśmy spędzić sylwestra w Sandomierzu. Niestety przed świętami przeszłam trochę załamanie nerwowe i postawiłam na pozostanie w swojej miejscowości. Lecz teraz tego nie żałuję, bo temperatury jakie ostatnio panują nie pozwoliły by nam na błąkanie się po Sandomierzu i tak byśmy cały czas siedzieli w pokoju. Tym bardziej, że muszę niesamowicie na takie temperatury uważać. Bo atak kamicy to nic fajnego.

Spędziliśmy u siostry Rafała, byli tam też znajomi i druga siostra z mężem i córką. Oglądaliśmy na przemian transmisje z Katowic i inne programy muzyczne.

Po północy wyszliśmy na zewnątrz, by oglądać petardowe szaleństwo nad PIEKARAMI ŚLĄSKIMI.

 

Zobacz również