Moja ulubiona sukienka!

 

Dzień dobry!

 

Dzisiaj w końcu pokażę wam sukienkę, która urzekła mnie od pierwszego wejrzenia. Wcale nie kupiłam ją bo miałam takie widzimisie. Zbliżała się okazja. Miałam iść na ślub i wesele. Jadąc na targ nie bardzo wiedziałam czy akurat coś kupię. Byłam tardziej nastawiona na NIE.

Z Rafałem chodziliśmy po targu za garniturami. Ja ciągle miałam w głowie, że jakąś kiecke wytrzasnę z szafy. Po kupieniu garnituru przeszliśmy się po targu by zobaczyć co tam jest. Gdy stanęłam przed nią zakochałam się od pierwszego wejrzenia. O takiej cały czas marzyłam. Z początku broniłam się przed zakupem. Do tanich nie należała. Rafał powiedział, że kupi. Przemyślałam. To nie jedne wesele w tym roku, miało być ich dwa+ chrzciny.

Więc nie będzie na jedną okazję. Cena jej to 150 zł. Jak na jakość to naprawdę niewiele. Widziałam te same po 300 złotych w butikach.

 

Przez te ostatnie miesiące trochę przytyłam. I sukienka robi się coraz bardziej ciasna. Być może trochę jak wezmę się za ćwiczenia to będę mogła się nią nacieszyć na dłużej!

 

Bay 😉

 

 

 

Zobacz również