Postanowienia 2015 roku- podsumowanie realizacji

 

Dzień dobry 😉

 

Dziś nadszedł do przeanalizowania swoich postanowień. Jak to bywa połowę zawsze szlak trafia. I w moim przypadku tak było. Ale co roku gdy coś sobie postanawiałam to nic nie dochodziło do skutku, a teraz przy 17 postanowieniach zrealizowanych jest 6 i to takich dużych i ciężkich do ogarnięcia.

Były to postanowienia związane z sferą życiową, a takie często jest nam ciężko zrealizować, bo jesteśmy tak mocno przywiązani do dotychczasowego życia, że boimy się zaryzykować. W moim przypadku to się opłacało.

 

 

1. Zmiana kierunku życia. Pora zająć się sobą i przestać myśleć o innych, którzy cię nie szanują.- Trochę ciężko mi z tym było, ale się udało.

Mam w dalekim poważaniu takie osoby.

Które najpierw przede mną udają całkiem dobre znajome, a później obgadują mnie za plecami. I te ciągle myślenie może się zmieniły. Chyba to z wiekiem przychodzi, że uodporniamy się na takie osoby.

2. Podjęcie jednej z najwyższych decyzji życiowych.- To również okazało się trudne. Choć innym, którzy patrzą na to z boku wydawało by się głupie. ale od zawsze myślałam o tym żeby być sama, a z drugiej strony ciągle myślałam, że może fajnie było by fajnie być razem. Jednak od kilku lat stawiałam na bycie SINGLEM.

Może dlatego, że lepiej nie ryzykować, bo może się nie udać.

Udało się jesteśmy razem od 31 stycznia 2015 roku!

3. Przeprowadzka do swojego mieszkania.- Sceptycznie do tego podchodziłam. Raczej wątpiłam, że kiedyś się to uda. Ciągle się coś działo co mi nie pozwalało na ten krok.

Może też tutaj doszedł strach i lęk przed nieznanym.

Jednak jak postanowienie to postanowienie i trzeba go realizować

4. Przeżycie żałoby po mamie.– Odkąd mama zmarła, a minęło już ponad 4 lata i 7 miesięcy to ciągle byłam w biegu. Nie miałam czasu na to by usiąść i trochę po rozpaczać.

To najważniejsze po stracie kogoś bliskiego. Bo gdy tego się nie przeżyje to ciągle żyje się z smutkiem i cierpieniem.

W między czasie gdy miałam kursy i staż był taki znakomity czas do tego. I dziś mogę powiedzieć, że smutek jest, ale nie ten sam.

5. Zdobycie wiedzy w swoim fachu.- Nie wiem wszystkiego, ale ciągle się uczę czegoś nowego.

Florystyka to fajna dziedzina, którą warto zagłębiać.

Staż w kwiaciarni ukończony w 6 miesięcy. To zaledwie ułamek tego czego powinnam się nauczyć. Ale nie wykluczone, że na tym poprzestanę.

6. Nauka języka niemieckiego- kurs z niemieckiego trwał 4 miesiące. Trochę odpuszczałam sobie, ale uczyłam się tyle na ile byłam w stanie. Podjęłam się tego.

Na naukę nigdy nie jest za późno. Więc to będzie ciągle jedno z priorytetów.

 

Jakie były wasze postanowienia i jak z ich realizacjom?

 

Pozdrawiam

BARBARELLA

 

Zobacz również

  • Rafał Morawiec

    Oby tym razem udało się spełnić więcej postanowień 😉

    • Barbarella

      Uda się na pewno, jestem tego pewna!