Tańcząca baletnica w blasku miliona światełek

 

Tańcząca balerina szuka nowego domu, nowej właścicielki. Będzie ciężko się rozstać, ale zrobię to z przyjemnością. Wtedy będę miała pewność, że ucieszy dziecięce oczka.

 

 

Początki nigdy nie są łatwe

Nareszcie uporałam się z czymś, co zaczęłam w sierpniu. To miało być lekkie i przyjemne… i takie było! Gdyby nie małe problemy po drodze. Ale utwierdziło mnie w przekonaniu, że to, co na początku przychodzi z łatwością mam marny efekt końcowy. I tak było i  w tym przypadku.

 

Problemy

Problemy zaczęły się na wysokości montowania LED. Po zamontowaniu ¼ oświetlenia zaczęły się problemy. Niestety wadą był sam LED, który po pół godzinie nagrzał się i zaczęły się roznosić zapachy spalenizny. Po kilku minutach efekt migania zaczął wariować. Nie było mowy o zostawieniu tego tak. Lampki, które teraz są wmontowane przez kilka dni świeciły po kilka godzin bez przerwy bym mogła sprawdzić czy wszystko jest okey. Te sama używam już dobre 2 lata i nic się z nimi nie dzieje. Więc mogę być za nie pewna.

 

Wykończenie i efekt końcowy

Co do samej baleriny. Dwa miesiące temu miałam inną koncepcję. Lampki miały dawać ciepły biały kolor. Niestety musiałam je zastąpić białym zimnym. Miał trochę inaczej wyglądać. Ale dopiero przy tworzeniu stwierdziłam, że zaszaleję i zrobię coś, czego nie było w planach. I tak oto jest tańczące baletnica.

 

W blasku miliona światełek

Nie ma co więcej pisać. To po prostu trzeba zobaczyć. Efekt wyszedł rewelacyjny. Na początku bałam się, że może nie być tego WOW! Ale jest jeszcze lepiej niż przypuszczałam. Idealna do pokoju małej baletnicy.  W ciemnościach wygląda bosko. Możecie zobaczyć również dołączony krótki filmik.

 

     Parametry:     

  • Wymiary: 40×40 centymetrów
  • Wykonany metodą: Hand by made
  • Wykonany na płótnie.
  • Do powieszenia na dwóch uchwytach.
  • Tył zabezpieczony.
  • Długość kabla, by móc włożyć do kontaktu to: 140 cm
  • Programator: 8 funkcji oświetlenia.

 

 

Galeria (kliknij, aby powiększyć)

Zobacz również