Plany i cele na 2018 rok

 

To będzie zdecydowanie pracowity rok. Jestem dobrej myśli, że wszystkie z nich uda się zrealizować. Będzie praca, będzie czas wolny, będzie rozwijanie pasji.

Więcej szczegółów w poście —->

Myślę, że warto trzymać się tego co postanowiliśmy sobie na początku roku. Wyznaczanie sobie ścieżki do celu jest dosyć proste. Później z realizacją może być trochę trudniej. Ale warto sobie wyznaczyć takie plany, które wiemy, że są do osiągnięcia. Jeśli planujemy przełamać lody, zrobić coś czego byśmy nie zrobili to będzie potrzebna determinacja i czas by się do tego przygotować.

Należy nie zapominać o tym, że mają to być nasze postanowienia, nasze cele i nasze plany. A nie znajomych, rodziny lub otoczenia. Do tej pory ciągle słyszałam co wypada, a co nie. Ogólnie w życiu nic nie wypada. Każdy codziennie łamie zasady…

 

 

  •      Rękodzieło     

Będzie mnóstwo projektów do zrealizowania. Nie zapominam o tym, co dotychczas tworzyłam. W planach mam również rozwijanie nowych umiejętności, nowe techniki. Ale to nie koniec! Pracuję nad tym, by Hand Made było moją przyszłością. Ale szczegółów nie zdradzam żeby nie zapeszyć i by życzliwe osoby nie próbowały mi w tym przeszkodzić.

 

  •      Dokończyć album Hand Made     

Od kilku miesięcy pracuję nad skompletowaniem i projektem albumu. Realizacja i zakończenie będzie najpóźniej we kwietniu.

 

  •      Praca nad blogiem     

Ciągle dążę do udoskonalenia bloga. W ubiegłym roku maksymalnie wykorzystywałam czas na prowadzenie go. Jednak były miesiące gdzie była totalna cisza. W tym roku chcę trochę to zmienić i nawet gdybym nie miała czasu będą pojawiały się posty zastępcze.

 

  •      Nauka hiszpańskiego   

Planowałam to już 6 lat temu. Jednak gdzieś pojawiały się ważniejsze sprawy i nauka schodziła na dalszy plan.

 

  •      Podróże     

W tym roku również gdzieś z mężem wyjedziemy. Planowo to Wrocław i Gdynia. Chyba nie chcemy się ograniczać do siedzenia w domu. Dużo lepsze są wspólne podróże.

 

  •     Spełnienie marzeń     

Dosyć ogólnie jednak są to marzenia, które chyba wolę by było na razie tajemnicą. I chcę je spełniać po cichu. Z doświadczenia wiem, że znajdą się osoby, które wtrącą się. A ja denerwować się nie mogę. Ale spokojnie. Dowiecie się, w czym rzecz.

 

  •       Bycie dla siebie i dla osób, które tego potrzebują      

Aż nie umiem w to uwierzyć, ale w tym wszystkim zapomniałam zupełnie o sobie. Jak bardzo się pomyliłam co do niektórych osób i komu tak naprawdę na mnie zależy przekonałam się w grudniu. Ja zbyt wiele nie wymagam, ale są pewne granice … nie można wiecznie skakać wokół osób, które mają drugiego gdzieś.

 

  •      Wolontariat     

Tutaj jest mnóstwo znaków zapytania, bo to będzie zależało głównie od tego ile wystarczy czasu. Był taki moment gdzie zadałam sobie pytanie czy by nie spróbować i na ile bym dała rady. Co do rodzaju to myślę, że dużo będzie zależało od najbliższych tygodni.

 

  •      Taniec     

Będzie to kontynuacja tego, co do tej pory. Ale pojawiła się też szansa by wrócić do tego, co polubiłam dziesięć i pół roku temu temu. Ba! Polubiłam to za mało powiedziane. Po pół roku nadszedł wówczas czas gdzie trzeba było z tego zrezygnować. Bardzo wiele się wtedy wydarzyło i niestety, ale to było jedyne sensowne wyjście. Chciałam o tym zapomnieć. I udało się!

W grudniu miałam możliwość założenia butów i magia wróciła. Przez pięć dni ćwiczeń doszłam do wniosku, że warto do tego powrócić. Przeszłości nie da się wymazać/ zapomnieć, a żyć trzeba dalej. Marta i Oliwia przekonały mnie dosyć skutecznie, że nie warto rezygnować z tego, co daje mnóstwo frajdy, satysfakcji i pozytywnej energii. Jest strach, że być może nie wrócę to takiej formy jak wtedy, ale będę próbować.

 

  •      Sport     

Bardziej aktywnie żyć. Pomimo problemów z kręgosłupem i biodrami chcę iść dalej. Chodzenie po lekarzach zaczyna mnie nudzić. A i tak nic nie wnoszą. Często, gdy pytam o poradę mówią to nic takiego, więc pytanie skąd tak paraliżujący ból? Do wniosku dochodzę, że lekarze dziś są po to by wynagrodzenia dostawać, a nie leczyć. Na szczęście nie wszyscy.

 

  •      Łapać w kadr codzienność     

Fotografia, fotografia i jeszcze raz fotografia. Może uda mi się stworzyć specjalny album.

 

  •      Życie     

Po prostu żyć 😉

 

Zobacz również