Weekendowy wypad na Wrocławski Jarmark Bożonarodzeniowy

Był to szybki wypad jednak jeszcze tam wrócimy. Tym razem w cieplejsze dni. Mam taką nadzieję, że śnieg wtedy już nie będzie sypał.

Tak jak już pisałam w poniedziałek, nie miałam czasu i sił by siedzieć i pisać bloga. Potrzebowałam trochę odpoczynku. Więc post trochę z opóźnieniem. Ale pojawia się, by podzielić się trochę .

Rezerwację na apartament złożyliśmy kilka dni wcześniej. Nie bardzo było w czym wybierać. W planach mieliśmy jechać drugiego i zostać na 3 grudnia, a wieczorem powrócić. Niestety wszystko było już zajęte. Więc wybraliśmy się 3/4 grudnia. Pomimo mrozu dało się wytrzymać. Było mnóstwo ludzi, ale to nic w porównaniu z tym co zobaczyliśmy. Było fantastycznie. W końcu to pierwszy Jarmark Bożonarodzeniowy w życiu i nie ostatni! Do Wrocławia jechaliśmy busem. Bardzo szybko i bez problemów dojechaliśmy i przyjechaliśmy.

Wrócimy tu na pewno.

Oprócz jarmarku odbyła się parada Św. Mikołaja. Dzień wcześniej były występy artystyczne jednak nas to ominęło. Moje serce skradły wielkie i przepiękne choinki. Było ich kilka. Nie wszystkie sfotografowaliśmy, a szkoda.

 

 

Nasz apartament.

 

Zobacz również