Powrót!

Ostatnie kilkanaście tygodni spędziłam w biegu. Stąd mimo chęci prowadzenia bloga musiałam odłożyć to na „później”.

Dużo się działo, dużo nowych wyzwań i jeszcze więcej nowych planów.

Przez ostatni czas dostałam kilka wiadomości „gdzie się podziewam jak mnie nie ma?”. Ja ciągle jestem jeszcze w tym samym miejscu. Nie zmieniłam miejsca zamieszkania (jeszcze) i nie porzuciłam planów. Po prostu dnie zaczęły robić się coraz krótsze. Starałam się włożyć jak najwięcej serca w to co robię i sił mi brakowało by coś na klawiaturze wyskrobać.

W najbliższym czasie będę zdradzała kilka wiadomości- co u mnie ostatnio…

Z instagrama mogliście co nieco już się domyśleć. Ale większość wciąż jest owiana tajemnicą, bo stoję przed największą decyzją przed którą próbuję się wymigać, ale może być ciężko.

Mam nadzieję, że te kilka wolnych godzin spróbuję nadrobić swoją 2,5 miesięczną nieobecność.

Zobacz również