Trzy wersje a pewnie wyjdzie czwarta

 

Jest to strasznie irytujące, że planując coś mało, kiedy to wychodzi tak jak za pierwszą myślą. Często dodajesz coś, coś odejmiesz, a później orientujesz się, że nie takie było założenia. Choć efekt końcowy może jest lepszy niż twoja myśl.

Staram się trzymać się planów jednak gdzieś zabłądzę i nie wiedzę wyjścia z sytuacji. Taka droga bez powrotu.

I to zazwyczaj nie tyczy się planów zawodowych, ale również życia. Życie codzienne… bywa nieprzewidywalne … tego przekonałam się przez ostatnie tygodnie, ale kulminacja pecha była przez ostatnie dni… a gdzie tam piątek trzynastego! Z domu chyba nie wyjdę. <<<< Śmiech >>>>

Ale wierzę, że są pewne limity.

 

Założenia założeniami, ale co z tego jak życie jest życiem. Jak ja chcę by było tak jak ja sobie to zaplanowałam to tak musi być i już! I tak nigdy tak nie jest.      N I G D Y !     

     A może by tak wszystko do kupy zebrać, wymiksować i poczekać aż samo się zrobi. Jest myśl.     

Do zobaczenia!

Zobacz również